wsparcie psychologiczne, diagnoza ASD i ADHD, warsztaty
autorka: Zuzanna Pluta, psycholożka dzieci i młodzieży
Często po naszych spotkaniach z rodzicami zostaję z myślami na długo po tym, jak kończą się zajęcia. To nie są „gotowe wnioski”, raczej spokojne układanie w głowie tego, co wybrzmiało między zdaniami: emocje, wątpliwości, momenty ulgi i napięcia.
Jednym z tematów, który wraca do mnie szczególnie często, są granice w wychowaniu – trudne do uchwycenia, czasem trudne do utrzymania, ale jednocześnie fundamentalne.
Myślę o granicach jako o czymś, co tworzy ramę naszego świata. Nie po to, by ograniczać życie, tylko by je porządkować.
W relacji rodzic–dziecko ta rama jest wyjątkowo ważna. Dzieci uczą się świata nie tylko przez to, co im mówimy, ale też przez to, jak reagujemy, kiedy pojawia się napięcie, protest, frustracja, potrzeba sprawdzenia „dokąd mogę”. Granice bywają wtedy latarnią: nie zawsze sprawiają, że dziecko się uspokaja, ale pomagają mu zrozumieć, że ktoś dorosły trzyma kierunek i potrafi zadbać o bezpieczeństwo – dziecka i swoje.
Pamiętajmy!
Granice zadziewają się wszędzie tam, gdzie spotykają się dwie osoby, a ich głównym celem jest ochrona naszego zdrowia psychicznego i fizycznego.
Granice to nie mur, ale most – pomagają nam budować własną wartość, tworzyć autentyczne i bezpieczne relacje, które zbliżają, a jednocześnie chronią przed wykorzystywaniem. Umożliwiają współpracę, a nie nadużycia. Są formą troski o siebie i innych.
Oto kilka refleksji, które warto mieć na uwadze.
Granice są wyrazem szacunku – do siebie i do innych.
Dzięki nim możemy być w relacji bez lęku przed przekroczeniem. To sposób na mówienie „tak” sobie i „tak” drugiej osobie, ale w bezpieczny sposób.
Granice powinny być elastyczne.
Nie mogą być zbyt sztywne ani zbyt miękkie. W rodzicielstwie ich forma powinna dostosowywać się do wieku dziecka, jego możliwości i sytuacji życiowych.
Granice pomagają dzieciom się rozwijać.
Wyznaczają bezpieczne ramy zachowań, dzięki którym dziecko wie, co jest akceptowalne, a co nie. Uczą odpowiedzialności i samokontroli, a jednocześnie dają poczucie bezpieczeństwa.
Dzieci uczą się granic przez obserwację.
Obserwując, jak rodzice stawiają granice światu i im samym, dzieci internalizują normy społeczne – uczą się, co wypada, a czego nie, oraz jak reagować, gdy to inni wyznaczają swoje granice. To niezwykle ważna umiejętność w dorosłym życiu.
Granice różnią się w zależności od środowiska – i to jest w porządku.
Pokazując dzieciom, że w domu obowiązują inne zasady niż w szkole czy u dziadków, uczymy ich elastyczności i rozumienia różnorodności społecznych reguł.
Stawianie granic często wymaga chwili zatrzymania – takiej wewnętrznej stopklatki i refleksji:
1. Dlaczego chcę postawić tę granicę?
2. Co chcę ochronić, a co pokazać?
3. Jak mogę to zrobić w sposób spokojny, ale stanowczy?
Ta świadoma decyzja pomaga nam budować granice w sposób, który jest spójny z naszymi wartościami, a nie wynika tylko z impulsu, zmęczenia czy frustracji.
Granice nie oddalają – one chronią, porządkują i zbliżają. Pomagają nam tworzyć przestrzeń, w której każdy może czuć się bezpiecznie, autentycznie i z szacunkiem.
Do stworzenia strony wykorzystano kreator stron www WebWave
wsparcie psychologiczne, konsultacje, diagnoza, warsztaty
Zuzanna Pluta
📞503891195