wsparcie psychologiczne, diagnoza ASD i ADHD, warsztaty
autorka: Zuzanna Pluta psycholog
Jestem świeżo po zajęciach z rodzicami i została we mnie refleksja, która wraca do mnie regularnie: jak wychowywać dzieci w świecie, który nie jest stworzony pod rodzicielstwo?
Coraz częściej mam wrażenie, że współcześni rodzice mierzą się z przeciążeniem, którego nie da się „naprawić” jedną dobrą radą. To jest mieszanka: odpowiedzialność, presja, problemy finansowe, nadmiar pracy, brak czasu, ciągłe decyzje i to poczucie, że jeśli czegoś nie dopilnuję to zaszkodzę mojemu dziecku.
Czasem porównuję to w głowie z pokoleniem naszych rodziców i dziadków. Wiem, że dziś w wielu obszarach żyje się Nam lepiej i stabilniej - nie brakuje nam dóbr materialnych, mamy lepszy dostęp do wiedzy i większą świadomość różnych procesów. A jednocześnie… wraca do mnie wątek samotności.
Nasza „wioska”, czyli ludzie, którzy kiedyś realnie współtworzyli wychowanie, bardzo się skurczyła. Rodziny są mniejsze, bardziej rozproszone, częściej żyjemy daleko od bliskich. Trudniej o kogoś, kto może wejść na chwilę, odciążyć, pobyć z dzieckiem, dać rodzicowi oddech. A bez tego oddechu trudniej regulować własne emocje. Trudniej być cierpliwym. Trudniej wracać do równowagi po trudnym dniu.
Druga rzecz, która mocno wybrzmiewa w rozmowach, to lęk rodziców i zmęczenie nadmiarem wymagań:
To męczący niepokój, podkręcany przez porównania, internet, sprzeczne „złote rady” i poczucie, że idealne rodzicielstwo jest gdzieś tuż obok — tylko ja akurat nie umiem go dosięgnąć.
I jest jeszcze jeden ważny wątek: rodzice dzieci neuroróżnorodnych i dzieci z trudnościami neurorozwojowymi. Coraz więcej rodzin jest w procesie diagnozy lub po diagnozie ADHD czy spektrum autyzmu. Dla wielu z nich codzienność jest po prostu bardziej wymagająca: więcej napięcia, więcej „wybuchów”, więcej walk o sen, jedzenie, rutynę, szkołę, relacje.
A do tego często dochodzi coś szczególnie bolesnego: komentarze, oceny, krytyka. Zamiast wsparcia rodzic słyszy: „źle wychowane”, „za dużo mu pozwalacie”, „kiedyś to dzieci…”.
Po tych zajęciach myślę sobie, że współczesny rodzic często nie potrzebuje kolejnej złotej listy "how to do", z której będziemy go rozliczać.
Potrzebuje, żeby ktoś uznał jego wysiłek, starania i troskę, a także po ludzku odciążył.
Do stworzenia strony wykorzystano kreator stron www WebWave
wsparcie psychologiczne, konsultacje, diagnoza, warsztaty
Zuzanna Pluta
📞503891195